Cztery stoły po fabryce fajek
Salon kart zajmuje halę, w której kiedyś suszono wrzosowe bloki. Gramy tu wyłącznie na miejscu, bez zakładów i bez ekranu.
Stół, karty i cisza warsztatu

Cztery stoły stoją w rogach dawnej hali suszenia, każdy pod osobną lampą warsztatową, tak by gra przy jednym stole nie zakłócała sąsiedniego.
Kto pierwszy raz siada do gry, dostaje krótki instruktaż od kogoś z obsługi — bez tego łatwo pomylić kolejność rund.
Żetony liczą wyłącznie punkty danej rozgrywki, nie da się ich spieniężyć ani wynieść poza salon.
Cztery stanowiska
Każdy stół ma osobną lampę warsztatową znad blatu.
Gospodarz baru
Tłumaczy zasady i pilnuje spokojnego przebiegu każdej rundy.
Żetony bez ceny
Liczą punkty rozgrywki, nie wymienia się ich na pieniądze ani nagrody.
Zanim dosiądziesz się do stołu
- Ile osób pomieści jeden stół?
- Najczęściej cztery lub pięć, zależnie od wybranej gry.
- Muszę znać reguły, zanim usiądę?
- Nie, ktoś z obsługi baru krok po kroku wyjaśni ci zasady prosto przy stole.
- A jeśli przyjdę bez towarzystwa?
- Dołączymy cię do stołu, przy którym akurat brakuje jednej osoby.
- Macie w hali jakieś automaty?
- Nie mamy — cała rozgrywka jest w rękach gości, bez elektroniki.